poniedziałek, 27 lipca 2015

Victoria Arduino Black Eagle Gravitech | Kofeina 2.0 | Opole | recenzja




Orzeł wylądował w Kofeinie w maju. Zastąpił swojego poprzednika, ekspres Nuova Simonelii Aurelia Competizione WBC LONDON 2010, który według mnie jest jednym z bardziej stabilnych i niezawodnych ekspresów na jakich miałem okazję pracować, poza tym lubię ornamenty wzorowane na Londynie. 

Różnica między obiema maszynami jest ogromna. Aurelia Competizione to bardzo stabilny ekspres z wymiennikiem ciepła (HX), lecz nie można za bardzo się nim „pobawić” poza standardową regulacją ciśnienia wody, ciśnienia pary i temperatury wody na grupie. Black Eagle w wersji Gravitech to aktualnie jeden z najbardziej zaawansowanych ekspresów na rynku, dzięki przede wszystkim stabilnemu systemowi T3 oraz wbudowanym precyzyjnym wagom. 


System ten miałem okazję poznać po raz pierwszy podczas prezentacji, która odbywała się w fabryce Nuova Simonelli w Belforte del Chienti, wtedy wywarł on na wszystkich ogromne wrażenie. 


Tamtego dnia chodziła mi po głowie myśl, czy taka automatyzacja nie zburzy całego kunsztu i rzemiosła pracy baristy, lecz na chwilę przed oficjalną premierą maszyny miałem okazję sprawdzić jej możliwości własnoręcznie i  bardzo szybko owa myśl ulotniła się. Black Eagle Gravitech daje przede wszystkim ogromną powtarzalność i kontrolę nad procesem parzenia espresso. 


Wyraźne wyświetlacze czasu parzenia i wagi naparu w filiżance zaraz ponad grupami, podgląd temperatury wody na grupie „na żywo”, możliwość zaprogramowania dwóch receptur (Brew Ratio), prostota, ergonomia i niski profil ekspresu w znaczącym stopniu ułatwiają codzienną pracę i pozwalają na większą interakcję z klientem. 


Na tym etapie jedynym elementem, do którego mógłbym się przyczepić jest brak oświetlenia LED grupy. Nie powiem, przyzwyczaiłem się do oświetlenia pracując na Aurelii Competizione oraz aktualnie na Aurelii II T3 WBC 2012. Szczególnie w takich miejscach jak obie Kofeiny (kawiarnie ulokowane w piwnicy z niewielką ilością naturalnego światła) dużo lepiej i przyjemniej pracuje się na dobrze doświetlonych ekspresach. 


 
Przejdźmy zatem do detali. Victoria Arduino Black Eagle Gravitech został stworzony we współpracy firmy Nuova Simonelli/Victoria Arduino z gronem bardzo doświadczonych baristów (James Hoffmann, Gwilym Davies, Colin Harmon). Może kwestia wbudowania wag do ekspresu na pierwszy rzut oka nie wydaje się zbyt skomplikowana, to jednak by zrobić to dobrze inżynierom z NS/VA zajęło wiele miesięcy. Głównymi problemami były dwie kwestie: schowanie mechanizmu wagowego wewnątrz ekspresu, tak by delikatna elektronika nie miała styczności z wodą/kawą/brudem, a także dokładny algorytm pomiaru wagi naparu w filiżance odporny na wszelkiego rodzaju szumy i zakłócenia. Mam tu na myśli przypadkowe poruszenie filiżanki, poruszenie ekspresu, wbicie kolby do drugiej/trzeciej grupy itp. Każdy z tych elementów ma oddziaływanie na odczyt, dlatego stworzenie dobrze działającego algorytmu pomiaru trwało wiele miesięcy. 


Poza tym każda kawa jest inna, różne surowce (odmiana botaniczna, obróbka, wysokość upraw), różny stopień upalenia (light/cinnamon, medium light/american, full medium/city, medium-dark/full city, dark/french) mają wpływ na strukturę ziarna i jego gęstość. Dlatego można ustawić dokładnie (od 0 do 5g z tolerancją 0,5g) o ile pompa ma się wyłączyć wcześniej, by za każdym razem do filiżanki wpływała ta sama ilość naparu. 


Kolejnym aspektem jest czas tarowania wagi. Jak wiadomo filiżanka filiżance nie równa, dlatego też za każdym razem, zanim rozpocznie się prawidłowy pomiar naparu, system ją taruje. Tu również możemy ustawić czas tarowania według naszych preferencji od 0,5 do 10 sekund z tolerancją 0,1s. Przede wszystkim musimy zwrócić uwagę na to kiedy zaczyna się wylewać napar z kolby, ważne żeby nie było to w trakcie tarowania. 


Elementem, który wyróżnia ekspres Victoria Arduino Black Eagle Gravitech od Aurelli II T3 WBC jest możliwość ustawienia preinfuzji, czyli wstępnego namaczania (od 0 do 3 sekund z tolerancją 0,1 sekundy) oraz czasu tzw. bloomingu, kiedy to grupa jest wyłączona (od 0 do 8 sekund z tolerancją 0,1 sekundy).  
Udoskonalony system T3 – niezależna temperatura wody na każdej grupie. Ekspres Black Eagle jest najbardziej stabilną termicznie maszyną na świecie. Wahania temperatury podczas parzenia espresso wynoszą ok 0,2 st. C. Oczywiście cały czas mamy podgląd „na żywo” na temperaturę wody. 


Warto też zaznaczyć, że do produkcji części użyto materiałów wysokiej jakości. Bojlery są dokładnie zaizolowane, co również ma ogromne znaczenie jeżeli mówimy o stabilności termicznej, choć najbardziej można to odczuć przy rachunkach za prąd, gdzie okazuje się, że ekspres Victoria Arduino Black Eagle zużywa o ok. 30% mniej energii  w porównaniu do innych ekspresów. 

Dzięki zainstalowanej bardzo silnej grzałce ekspres nie potrzebuje zbyt wiele czasu rano by nagrzać się do zaprogramowanej temperatury wody. W Kofeinie średni czas od uruchomienia ekspresu do jego pełnej gotowości wynosi ok. 8 minut i 20 sekund. Oczywiście osiągnięcie stabilności termicznej zajmuje dodatkowych kilka chwil, lecz i tak wynik ten jest imponujący. 


Jeżeli chodzi o powtarzalność to ostatnio, podczas porannych testów, na 30 espresso tylko 1 nie trafiło idealnie w zaprogramowaną dozę, lecz zmieściło się w tolerancji +/- 1g. To bardzo dobry wynik, który bardzo trudno uzyskać stosując zewnętrzne wagi w ekspresach bez systemu Gravitech, no chyba, że ktoś ma idealny refleks i timing. 


Lecz największą zaletą ekspresu Victoria Arduino Black Eagle Gravitech jest to, że nie musimy stać przy ekspresie pilnując za razem czasu parzenia, ilości naparu w filiżance (patrząc na wagę) oraz przycisku uruchomiającego grupę. 


Takie rozwiązanie pozwala nam na odrobinę swobody, w trakcie której spokojnie możemy spienić i steksturować mleko (warto zaznaczyć, że dysze nie nagrzewają się podczas spieniania), czy też nawiązać interakcję z klientem i poopowiadać o kawie, czy metodzie parzenia. 


Podsumowując ekspres Victoria Arduino Black Eagle Gravitech to duży krok do przodu w dziedzinie espresso. Nie pozostaje nic jak korzystać z tej technologii i czekać na kolejne innowacyjne rozwiązania, które po części już są testowane w laboratorium Nuova Simonelli/Victoria Arduino. Oczywiście warto pamiętać w tym wszystkim o dobrym młynku, bo przede wszystkim od jakości przemiału zależy to jakie otrzymamy finalne espresso. 
 Krzysiek.   


Za zdjęcia (te ładne) tradycyjnie chciałbym podziękować Tomkowi Jancie:
www.tomaszjanta.pl






Dziękujemy firmie Golden Fruit za pomoc w tym, by Black Eagle stanął na kofeinowym barze!

Dystrybutor Nuova Simonelli / Victoria Arduino w Polsce:



www.goldenfruit.pl





2 komentarze:

  1. Bardzo fajny post. Sama byłam we Włoszech i obserwując ich zwyczaje żywieniowe a zwłaszcza dłuuugie kolacje rodzinne do późnej nocy (mimo że rano idą do pracy, ale co tam, kolacja ważniejsza ;P ) świeżo palona kawa

    OdpowiedzUsuń